sobota, 26 stycznia 2008

Konrad - nauka jazdy c.d. ! (MOCNE!) :)

Dziś miała miejsce trzecia dopiero jazda Konradka! Po raz kolejny - jestem w SZOKU! :) Pozytywnym! Geny dziadka chyba naprawdę biorą górę!! :D Coraz lepszy dosiad, bardzo przyzwoite anglezowanie, bardzo spokojna ręka!!! A co najważniejsze - spokój i zdecydowanie! Kobyła wykazywała pełne posłuszeństwo, zmiany chodów stęp/kłus, stój ze stępa i z kłusa, wolty, zmiany kierunku w stępie i w kłusie - i GALOP! Narazie nieplanowane 3 foule:D hihi Ale.. wysiedziane!! Naprawdę pełen sukces!! Jak nic juz niedługo pogalopujemy razem w teren!!! :))))

Czyszczenie Salvy :)





W kłusie!






Ostatnie lonżowanie...
A na pierwszym planie - stajenna Bida...:)

AS vel ASIK! z cyklu- poszukiwania konia ;)

Przedstawiam niebywałego osobnika. A na imię mu AS! Asik na pierwszy rzut oka wygląda całkiem zwyczajnie, ale.. to tylko pozory:) Podczas pierwszego kontaktu zrobił mi rewizję osobistą, obwąchując, obgryzając i wylizując mnie doszczętnie w poszukiwaniu przysmaków:)) Radzi sobie świetnie zarówno z guzikami jak i suwakami!



As ma 5 lat, ale bynajmniej nie poczuwa sie do swego dojrzałego wieku, i ma w sobie wiele z radosnego źrebaka:)



I z pewnością potrafi w sobie rozkochać!




Po zapoznaniu się, Asik pokazał co potrafi....
Np. stanie na tylnich łapkach:D



Ah Ci ludzie.. Zawsze coś gubią..



Na szczęście As jest bardzo dobrze wychowanym koniem..:)



Lubi się też poturlać!



Brykanie:)



Asiczku do zobaczenia już niedługo!!!



Wszystkie fotki by KONRAD :)

środa, 23 stycznia 2008

W poszukiwaniu stajni!

Szukając dobrego miejsca dla przyszłego wierzchowca , trafiłam na Stajnię Amzery:) Niedaleko Lublina, ale za to w jakiej okolicy! Cisza , spokój, lasy kozłowieckie.. Mieszkanką stajni jest srokata Amzera- a jej właścicielka pozwoliła mi nawet dosiąść rumaka:)
Dzięki Aniu!



A oto ja na Amzerze

sobota, 19 stycznia 2008

Konrad- przygoda z końmi rozpoczęta! :)

Uf! Pierwsze KONIE za płoty! Konrad po raz drugi w życiu
( pierwszy raz w wieku 3 lat na kobyle dziadka) dosiadł końskiego grzbietu!!
I - szło mu nadzwyczaj dobrze! Wytłumaczyć to można na dwa sposoby:
1. Odziedziczył zdolności po żonie instruktorce:))), 2. Ma to we krwi po dziadku!
Było naprawdę ok, oprócz jazdy na lonży zaliczył nawet spacer luzem- a to już naprawdę wyróżnienie:)
Konradku jestem z Ciebie dumna!

Dzieciaki

Kolejna dzieciakowa sesja za nami:) Agatka i Robert okazali się sympatycznymi modelami:)































































A Tutaj Agatka zrobiła mnie w balona...:)))