sobota, 23 lutego 2008

Lublin

Często mnie pytają - a gdzie Twój Lublin?
Nigdy nie ciągnęło mnie do fotografowania architektury..
Mając wybór wolę uwieczniać ludzi.
Ostatnio jednak miałam okazję zrobić kilka zdjęć.
To takie najbardziej typowe spojrzenie na Lubelski Zamek,
ale jednak moim okiem:)
No i oczywiście trafiłam na rusztowania.....













czwartek, 21 lutego 2008

Co robi As w taki szary dzień jak dziś?

Pojechałam to sprawdzić. Okazało się , że robi to co zwykle:)
Czyli:

Pyta zdziwiony- Co ty tu robisz w taka pogodę?


Pozuje do portretów...


Pilnuje Amzery...


Udaje że patrzy w dal patrząc na mnie...


Bryka:)


Robi głupie miny...


I wącha kupę na czym zostaje przyłapany! :D


Jednym słowem nic nowego, dzień jak codzień:)

poniedziałek, 18 lutego 2008

Walentynki!

Nasze grupowe Walentynki w Locomotivie:)
Oj wesoło było!!!





































niedziela, 17 lutego 2008

Z wizytą u naszego kopyciaka.

Mniam mniam śnieżek ...:)



Dawaj marchewkę!!!





Moje kochane chłopaki :)


Hmm?


Asik i Amzi - śniegowa wyżerka ;)

piątek, 15 lutego 2008

Kolejny brzuszek!

Z Izą i Piotrem poznaliśmy się podczas reportażu z ich ślubu i wesela.
Tym razem odwiedzili nas już prawie we trójkę! :)














poniedziałek, 11 lutego 2008

Kilka słów o Asie

Emocje po spełnieniu wielkiego marzenia troszeczkę opadły, mogę więc napisać kilka słów o naszym nowym przyjacielu - Asie :))
As to wałaszek małopolski, skończył 5 lat, a tutaj jest jego rodowód:
http://www.allbreedpedigree.com/as11
Jest niesamowicie kochanym i bystrym zwierzakiem. Z dobrym charakterem, ale i tą iskierką charakterystyczną dla tej rasy.
Ponieważ NARAZIE :) nie posiadamy własnej stajni, As mieszka w zaprzyjaźnionej stajni Amzery. Ma do dyspozycji dwie urodziwe klaczki, i już znalazł sobie miejsce w stadzie- po środku.. Amzi konsekwentnie pokazuje mu gdzie jego miejsce, toteż postanowił podporządkować sobie drugą klacz. I chyba się cwaniakowi udaje :)
Z aklimatyzacją w nowej stajni nie było większych problemów, łącznie z odkryciem poidła automatycznego jako cudownego wynalazku :)

Dzisiaj byliśmy pierwszy raz w terenie, nie obyło się bez jednego małego bęcka :) Chłopczyk troszkę niewybiegany jest ;)))) Tereny mamy piękne, więc była to naprawdę wielka frajda! No i poznaliśmy się trochę bliżej :D

Eh.. zapowiada sie cudowny rok - byle do wiosny!!!

Krótki filmik z wczoraj :)

niedziela, 10 lutego 2008