...spędziliśmy praktycznie w domu. Kilka impresji.
Piątek - koniec pracy w firmie:

85/1.2L
Sobota - obiadek.

35/1.4L
I obowiązkowy obserwator Diddy.

35/1.4L
Coś zobaczył za oknem.

35/1.4L
"Hmm, fajny ten 35/1.4L!", pomyślał. :)

35/1.4L
Trochę się wkurzył!

35/1.4L
I na koniec UPIÓR!

35/1.4L
W następny weekend konkretny początek sezonu ślubnego - aż do listopada. Nie możemy się doczekać! :)

3 komentarze:
Grubasie nie żryj tyle :D
Ostatnia fotka to ta druga twarz Diddiego która daje o sobie znać gdy śpicie lub wychodzicie z domu ;) J.B
Hahaha, chyba najlepszy komentarz jaki tu widziałam :D:D:D
Prześlij komentarz